O mnie, czyli jak to się zaczęło...

Tutaj dowiesz się czegoś więcej o nas i o naszej pasji.
Awatar użytkownika
vader
Administrator
Posty: 2472
Rejestracja: 13 stycznia 2008, 11:33
Obserwuję: niebo :)
Lokalizacja: Wieliczka
Kontakt:

Fajnie się czyta, dzięki za przedstawienie, jak to u ciebie się zaczęło i przypomnienie, jak to kiedyś było. Teraz próg wejścia jest zdecydowanie niższy, więc młodsi stażem zobaczą, jak to kiedyś było :-)

Kilka miejsc bym sprostował, np. ja nadal lubię tylko obserwować samoloty, dodatkowo zdarza mi się kilka razy podjechać i fotografować bez patrzenia w radar. Jakieś wspólne spottingi, również się zdarzają. Oprócz wysyłania SWO przez post + RSS (szybka wysyłka do wielu osób jednocześnie), prywatny sposób też działa przyjemnie. Niejednokrotnie wysyłam po około 10+ wiadomości SMS jak coś ciekawego leci po L984 (miejscowe zagęszczenie spotterów).
Coraz większa popularność pomocy informatycznych sprawiła, że po 2009 roku zaczęła w bardzo szybkim tempie umierać era prawdziwego RNAV spottingu.
Tutaj mogę polemizować. Co to znaczy prawdziwy RNAV? Myślę, że to dla każdego indywidualna kwestia. Łatwy i względnie tani dostęp do Newton i "lustrzanki", dał niezłego kopa w obserwacji i fotografii. Prywatne odbiorniki, jak i nowe platformy pozwalają nam szybciej coś znaleźć, namierzyć. Jak w każdym hobby, również i to ewoluowało, i nadal będzie. Nowi przychodzą, starsi stażem odchodzą. Zmieniają się priorytety, upodobania. Dodatkowo to dość wąska grupa pasjonatów RNAV, rozrzucona po całej Polsce i nie tylko.

Mieszkasz w fajnym miejscu, może też zaczniesz coś wrzucać i bardziej się udzielać? ;-)

ps. polecam nie wrzucać zdjęć na fotosik te, które wstawiłeś, już dawno temu zniknęły.
N 10" 'Simon II' + SCT 5", EOS 70D, 12x50, 8.5x32, 2x53
Intek AR-109, PlanePlotter: mo i vo
Obrazek
Awatar użytkownika
Darek Rz
Posty: 904
Rejestracja: 06 lutego 2007, 04:02
Lokalizacja: Dąbrowica k.Lublina

Bardzo fajna opowieść. Miło się czyta, zwłaszcza że opisujesz czasy w których ja zaczynałem. No ja ciut wcześniej bo w okolicach 2000roku. Dlatego pozwolę sobie na pewną dygresję. Pierwsze forum na którym pojawił się temat doryczący samolotów pasażerskich na wysokościach przelotowych nazywało się Jumbopics . Tam pojawiły się zdjęcia przelotówek robionych także przy pomocy teleskopów. Było to pewnie w okolicach 2004 roku ale głowy nie dam...
Jeśli chodzi o zdanie w którym piszesz że cyt. Możliwe jest dostrzeżenie smugi z odległości 190km to tutaj zupełnie się nie zgadzam. Po pierwsze to ja z okolic Lublina obserwowałem gołym okiem maszyny lecące po UL984 a to jest ponad 200km . Po drugie to wczesnym latem 2008 roku o świcie zaobserwowałem A388 Singapore Airlines ze smugą z odległości ponad 500km. Maszyna leciała jak wszyscy wiemy do Londynu wczesnym rankiem . Po zobaczeniu nikłej smugi jeszcze daleko nad Ukrainą sprawdziłem godzinę. Samolot obserwowałem prawie 40min zanim do mnie doleciał. Jednak u mnie takie warunki są jedynie wczesnym latem. Oczywiście do takich dalekich obserwacji używam lornetki :).
Pozdr.
Kronos BP 26x70 , Garrett 30x100 ,Nikon Sportstar 8x25 EX
QuCyk
Posty: 10
Rejestracja: 15 października 2010, 17:47
Lokalizacja: Białystok

Dziękuję za uznanie :)
vader pisze:
26 kwietnia 2020, 14:01
Kilka miejsc bym sprostował, np. ja nadal lubię tylko obserwować samoloty, dodatkowo zdarza mi się kilka razy podjechać i fotografować bez patrzenia w radar. Jakieś wspólne spottingi, również się zdarzają. Oprócz wysyłania SWO przez post + RSS (szybka wysyłka do wielu osób jednocześnie), prywatny sposób też działa przyjemnie. Niejednokrotnie wysyłam po około 10+ wiadomości SMS jak coś ciekawego leci po L984 (miejscowe zagęszczenie spotterów).
Coraz większa popularność pomocy informatycznych sprawiła, że po 2009 roku zaczęła w bardzo szybkim tempie umierać era prawdziwego RNAV spottingu.

Tutaj mogę polemizować. Co to znaczy prawdziwy RNAV? Myślę, że to dla każdego indywidualna kwestia. Łatwy i względnie tani dostęp do Newton i "lustrzanki", dał niezłego kopa w obserwacji i fotografii. Prywatne odbiorniki, jak i nowe platformy pozwalają nam szybciej coś znaleźć, namierzyć. Jak w każdym hobby, również i to ewoluowało, i nadal będzie. Nowi przychodzą, starsi stażem odchodzą. Zmieniają się priorytety, upodobania. Dodatkowo to dość wąska grupa pasjonatów RNAV, rozrzucona po całej Polsce i nie tylko.

Mieszkasz w fajnym miejscu, może też zaczniesz coś wrzucać i bardziej się udzielać? ;-)

ps. polecam nie wrzucać zdjęć na fotosik te, które wstawiłeś, już dawno temu zniknęły.
Tak jak napisałem w tekście "Chwała tym, którzy jeszcze obserwują wizualnie!". Jeszcze 2, 3 lata temu miałem spontany, w których z aparatem, czy lornetką jechałem pod radiolatarnię SUW całkowicie w ciemno i obserwawałem ruch lotniczy. Tak poprostu, dla relaksu. Dziś mało kto praktykuje takie akcje. A tym bardziej nikt już nie dzieli się obserwacjami na forum. Obecnie z okolic waw mam trochę lepszy widok na większe maszyny więc lornetka jest bardzo często używana :)
Jeżeli dochodzi jeszcze do spotkań, wspólnych obserwacji, SWO, to należy się cieszyć i pielegnować te relacje. Sam musisz przyznać, że obecnie jest to tylko mały procent tego, co działo się kiedyś.
Masz rację całkowitą w kwestii ewolucji sprzętu, priorytetów i upodobań. Świat zasówa do przodu. Priorytety się mieniają... Barkuje w obecnym RNAV klimatu, jaki towarzyszył nam kiedyś. Nie masz czasami takiego wrażenia, że każde kolejne zdjęcie jest... poprostu zdjęciem? Oglądanym bez jakichkolwiek emocji? Jesteśmy przyzwyczajeni do potężnych powiększeń i świetnej jakości obrazu, co nie wzbudza już takich emocji. Emocje już tylko mogą wzbudzić bardzo rzadkie, albo nietypowe maszyny. Sam po sobie już widzę, że zamiast fotografować po raz n-ty tego samego B777 wolę wziąć lornetkę, czy wystawić teleskop i sobie na niego popatrzeć :) Ciężko jest tutaj wysnuć jakie kolwiek wnioski stwierdzające, czy było lepiej kiedyś, czy teraz. Tamte czasy, jak i obecne mają swoje plusy i minusy :) Fakt faktem obecny RNAV nie wymaga już takich umiejętności i spostrzegawczości jak kiedyś. Tak, jak w lotnictwie komunikacyjnym. Kiedyś trzeba było posiadać ogromną wiedzę i umieć latać, a dziś trzeba umieć pstrykać przełączniki w odpowiedniej kolejności :)

ps. Fotosik nie usunął, tylko zablokował zdjęcia, ponieważ przekroczone zostały jakieś tam limity transferów. W nowymi miesiącu znowu będą dostępne. Aczkolwiek musze znaleźć inny serwer.
Darek Rz pisze:
26 kwietnia 2020, 14:49
Bardzo fajna opowieść. Miło się czyta, zwłaszcza że opisujesz czasy w których ja zaczynałem. No ja ciut wcześniej bo w okolicach 2000roku. Dlatego pozwolę sobie na pewną dygresję. Pierwsze forum na którym pojawił się temat doryczący samolotów pasażerskich na wysokościach przelotowych nazywało się Jumbopics . Tam pojawiły się zdjęcia przelotówek robionych także przy pomocy teleskopów. Było to pewnie w okolicach 2004 roku ale głowy nie dam...
Jeśli chodzi o zdanie w którym piszesz że cyt. Możliwe jest dostrzeżenie smugi z odległości 190km to tutaj zupełnie się nie zgadzam. Po pierwsze to ja z okolic Lublina obserwowałem gołym okiem maszyny lecące po UL984 a to jest ponad 200km . Po drugie to wczesnym latem 2008 roku o świcie zaobserwowałem A388 Singapore Airlines ze smugą z odległości ponad 500km. Maszyna leciała jak wszyscy wiemy do Londynu wczesnym rankiem . Po zobaczeniu nikłej smugi jeszcze daleko nad Ukrainą sprawdziłem godzinę. Samolot obserwowałem prawie 40min zanim do mnie doleciał. Jednak u mnie takie warunki są jedynie wczesnym latem. Oczywiście do takich dalekich obserwacji używam lornetki :).
Pozdr.
Dziękuję.
Jak dobrze pamiętam to była tam też galeria zdjęć, ale forum nie pamętam, nie czytałem :)
Odnoście odległych smug, opisałem to, co udało mi się zaobserwować. Nie miałem możliwości z Moniek widzieć dalej. Jedyną opcją, którą udało mi się wypatrzeć między budynkami był A388 nad Ostródą.
Awatar użytkownika
Darek Rz
Posty: 904
Rejestracja: 06 lutego 2007, 04:02
Lokalizacja: Dąbrowica k.Lublina

Ale oczywiście najpiękniejsze czasy były właśnie wtedy kiedy nie było FR24. Pewnie tym którzy tego nie przeżyli ciężko to zrozumieć, ale coś "uleciało". Choć kiedy zakupiłem sobie w 2007 roku odbiornik SBS1 frajdy było mnóstwo. Mam go zresztą do tej pory. Jednak tamte czasy miały jakąś magię. Wstawałeś o 4 rano i nie wiedziałeś do końca co zobaczysz. Wspomnę jeszcze o najwcześniejszym systemie wczesnego ostrzegania czyli o tzw. strzałkach. W związku z tym że na początku 2000 lat rozmowy przez telefon komórkowy i sms y były drogie wymyśliliśmy strzałki czyli jeden sygnał i rozłączenie. Jak dostałem coś takiego od powiedzmy kolegi z Krakowa wiedziałem że do mnie coś leci, ale nie wiedziałem co. Musiałem czekać kilkanascie minut żeby zobaczyć przez lornetkę co....
Oczywiście system był uruchamiany tylko w przypadku ciekawych maszyn. Malo kto pisał sms bo to było za drogie .
Kronos BP 26x70 , Garrett 30x100 ,Nikon Sportstar 8x25 EX
ODPOWIEDZ