O mnie, czyli jak to się zaczęło...

Tutaj dowiesz się czegoś więcej o nas i o naszej pasji.
Awatar użytkownika
Darek Rz
Posty: 886
Rejestracja: 06 lutego 2007, 04:02
Lokalizacja: Dąbrowica k.Lublina

22 grudnia 2005, 00:31

Witam

Skoro o nas czyli równie? i o mnie . A jak to się zaczęło ??? Był rok 1990 a ja w poszukiwaniu pieniędzy wyjechałem z Polski do pracy w Niemczech .Traf chciał że moja praca miała charakter sezonowy i była na powietrzu a co najważniejsze 50 km od Frankfurtu /M . Tu samoloty zaczynały tworzyć "sznurek" więc już na małej wysokości mogłem oglądać je do woli .Dzień i noc niekończący się sznur samolotów podchodzących do lądowania . Nie wspomną o tym co się działo na wysokościach przelotowych w tym obszarze -istna plątanina korytarzy . Tam zaraziłem się na dobre .Po powrocie do Polski przez kilka lat obserwowałem gołym okiem ,więc to tylko podsyca?o moją chęć zakupienia lornetki . Wreszcie stałem się szczęśliwym posiadaczem Kronosa 26x70 i pierwsze spojrzenie na przelatujący samolot ścieło mnie z nóg . Nie mogłem się doczekać wyjazdu no moje "ranczo" 80 km od Lublina gdzie nad głową miałem bardzo ciekawy korytarz . latało tam mnóstwo ciężkich czterosilnikowych maszyn i jeszcze więcej mniejszych .Obserwowałem je z zapałem przez całe lato a obok stał grill i zimne piwo .Zaraziłem nawet niektórych członków rodzinki którzy razem spedzali czas przy grilu . Często będąc tam w wakacje wstawałem o 3 rano ,szedłem nad staw ,rozstawiałem statyw z lornetą i podziwiałem jak wschodzi saturn a jak już sie jasno zrobiło oglądałem lecące nad ranem ciężkie czterosilnikowce ....niezapomniany widok . Dopiero po latach dowiedziałem sie ze nad głowa mam UM984 który obserwuje również z Lublina ,ale mniej komfortowo bo jest daleko . Wtedy zastanawiałem się czy jest ktoś kto tak jak ja lubi gapic się na te potwory .Sadziłem że chyba jestem sam z tak dziwnym hobby ......... .Teraz kiedy tylko jest pogoda z wielką pasją rozstawiam sprzęt i obserwuje ,ale jestem mądrzejszy o mapy korytarzy ,malowania samolotów i godziny przelotów . Teraz dzięki forum i ludziom tak samo "zwariowanym" jak ja moja pasja rozkwita i oby tak dalej .

pozdrawiam D.RZ
Ostatnio zmieniony 09 czerwca 2007, 16:09 przez Darek Rz, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
meteo_expert
Posty: 484
Rejestracja: 06 lutego 2007, 04:08
Lokalizacja: Zgierz k/Łodzi
Kontakt:

22 grudnia 2005, 15:08

Witam serdecznie wszystkich którzy się interesują spottingiem w pobliżu lotnisk jak i tych którzy spottują samoloty na wysokościach przelotowych. Moja przygoda ze spottingiem zczęła się dośc przypadkowo. Siedząc sobie na bakonie widziałem lecący samolot a za nim piekną smuge. Pomyślałem hmmm ciekawe skąd ten samolot leci, co to za linia lotnicza....Ja tu sobie siedze a tam w górze ponad 200 pasażerów z różnych krajów Świata. Od tamtej pory każdy przelatujący samolot został zapisywany w moim codziennym dzienniku (prowadze go od 27.01.1997r). W nim są zawarte najważniejsze wydarzenia dnia a od 1998 r także spis przelatujących samolotów. Wszak wtedy nie wiedziałem o spottingu nic tak też moje zapiski wyglądały tak: 12:32 - kierunek płd, 12:34 - kierunek płn hehe moje zapiski były bardzo prymitywne. Poza tym interesuje się pogodą, siedze juz w tym fachu prawie 10 lat dlatego postaram sie rownież Wam pomóc w przewidzeniu najlepszych warunków atmosferycznych do spottingu wysoko lecących samolotów. A co do zawodu....jestem ratownikiem medycznym a więc zawod zupełnie nie powiązany ze spottingiem i meteorologią...

Pozdrawiam
MOJE METEO - - - - > http://www.exweather.eu

Obrazek
PawelB
Posty: 681
Rejestracja: 06 lutego 2007, 03:58
Lokalizacja: Bełżyce

22 grudnia 2005, 23:43

Witam

Moja przygoda ze spottingiem zaczela sie w wakacje rok temu gdy zakupilem lornetke 7x50. Zawsze bylem ciekaw co lata i gdzie. Golym okiem rozpoznawalem wczesniej Malaysie i Qantasa z tm ze nawet nie wiedzialem jaka to linia. I jakos oglądalem przez ta lornetke bez wiekszych sukcesow nie wiedząc jakie malowanie ma dana linia. W listopadzie kupilem na allegro lornetke. Pewnego dnia w googlach wpisalem haslo "samoloty pasazerskie" i trafem na ktorejs stronie bylo cos takiego jak samoloty .... lublinem. Wiec kliknąlem ta stronke no i to co zobaczylem bardzo mnie zaskoczylo ale i oznaczalo przelom w hobby. Bylo to pierwsze jakie kiedykolwiek widzialem forum i nawet nie umialem sie poruszac po nim.9 gdybym nie znalazl tej strony to bym nie mial mapek korytarzy i nie wiedzialbym co lata nad glowa wiec chyba cos wiecej niz przeznaczenie0 Pierwszy do mnie odezwal sie RASOG i to On mi wszystko wytlumaczyl co i jak Dzieki Paweł za wszystko. Pozniej dal mi numer gg do Eltoro3 Wtedy bylem zielony z tego i wiedzialem ze jest Airbus i Boeing a innych nie znalem Dzis moge powiedziec ze po roku z kawalkiem moja wiedza naten temat od zera urosla w niewiarygodnym tepie. Czasami sie smieje czego z takim zapalem sie nie ucze Jeszcze raz dzieki wszystkim za pomoc w ciezkich początkach.
p.s nawet nie wiedzialem ze nad moim miastem latają maszyny z LHR/AMS do azji i wschod
Pozdrawiam Paweł
lornetka, notes, obserwacja - wspomnienia to jest to !
DarekG
Posty: 40
Rejestracja: 06 lutego 2007, 03:55
Lokalizacja: near ADOKI

24 grudnia 2005, 10:58

Pierwsze wzmainki o tym że zaczynam świrować na punkcie samolotów pojawiły sie wtey gdy z rodzicami wyjechałem do Wiednia, los sprawił że mieszkaliśmy pod ścieżką podejśćia na Schwechat i tam do tej pory pamiętam lądowało kupe samolotów szczególnie interesowały mnie te 4 silnikowe wszystkie je nazywałem Jumbo Jet gdy leciał taki wychylałem sie przez okno a Mama mnie za nogi trzymała bo to ósme piętro było...

Pare lat później Tato przywiózł m z Austri Lunete Carena (do tej pory nie znam powiekszenia, ale jak to Paweł W powiedział" Potwór" ) Początkowo tej lunety używałem zgodnie z jej przeznaczeniem do obserwacji astronomicznych- księżyca i innych ciał niebieskich....

Pewnego bezchmurnego wieczoru gdy obserwowałem plamy na słońcu podszedł do mnie Wójek, w tym samym czasie jakiś samolot sunoł po południowej stronie nieba powiedział mi żebyśmy spróbowali go zobaczyc bez wachania zgodziłem się ja w niego nie celowałem bo ledwie

potrafiłem trafić w tarcze księżyca
Wójek tez nie mógł trafić więc próbowałęm ja, niestety bez skutku

wróciłem znów do obserwacji plam na słońcu... po chwili patrze tym samym torem leci następny a że był daleko i wolno sie poruszał wreszie trafiłem w niego. To co zobaczyłem zwaliło mnie z nóg. Od tej pory sie wszystko się zaczeło celowałęm w wszystkie jakie tylko lecało, oczywiście bez tych w zenicie bo trafić żywcem sie nie dało.

Następny rozdział nastąpił gdy Tato mój dostrzegł co ja robie, podszedł do mnie i powiedział że jeżeli widze ten samolot dzisisaj to on musi być jutro tutaj o tej samej porze. I wtedy sie zaczeło potrafiłem cały dzien przesiedzieć obserwując samoloty prowadziłem zeszyt z zapiskami, wyrysowałęm sobie w zeszycie swoją wioske a nad nią korytarze powietrzne( co nie które sie pokrywają z prawdziwymi). Pierwszą linie lotniczą jaką rozpoznaęłm był oczywiście Qantas potem doszedł Singapore, Lufthansa pamiętam maiłem problemy z rozpoznaniem Malysian myślałęm że to Singapore z logiem na białym tle

Następny rozdział nastapił gdy miałam już stały dostęp do internetu, wtedy znalazłem forum jumbopics. Jako pierwszego poznałem DarkaRz założyliśmy siystem na UL999 i wtedy sie wszystki zaczeło na dobre....(Wielkie dzieki Darku za wprowadzenie mnie do waszego Grona )

Teraz jush wiem że te 747 od których sie to zaczeło to były zapewne Thai na UL984
Awatar użytkownika
Grim Jester
Posty: 118
Rejestracja: 06 lutego 2007, 04:14
Lokalizacja: masz taką twarz???
Kontakt:

26 grudnia 2005, 23:16

No to teraz się popiszę! Lepiej bieżajcie co rychlej, póki za późno nie jest.

Mą zbrodniczą działalność rozpocząłem od narodzin czas temu jakiś, mniejsza o to kiedy. Matka, tuż przed mym powiciem, śniła, iż urodzi potwora, co Ziemię spali. Jakież było jej rozczarowanie, gdy ujrzała łysiejącego kurdupla w okularkach, który to na świat przyszedł zamiast ziejącego ogniem gada. Na dodatek dziecina nie była zbyt rozgarnięta i gdy tylko nauczyła się chodzić, to na dźwięk lecącego samolotu pierzchała w panice z wrzaskiem nieludzkim. A latawce były naonczas piękne - trafiały się formacje LiM-ów, "Dwudziestych pierwszych", Suczek maści różnej. Razu pewnego, gdym przemocą od bezładnego odwrotu do domu powstrzymany został, me słodkie oczęta ujrzały Mi 6 unoszącego pod brzuszyskiem słup wysokiego napięcia albo inną równie subtelną konstrukcję.

I wyrósłbym pewnie na nieszkodliwego wsiowego głupka, gdyby onegdaj matula moja do łap mi lornetki nie wsadziła. A ja zamiast popędzić sąsiadki podglądać przyładowałem z obu luf w przelatujący powyżej samolot. Na Odyna! Cudny był obłędnie. I od tamtej pory tak mi zostało.

Jakieś dwa latka później pewien Paweł zamieścił w Skrzydlatej Polsce ogłoszenie, że poszukuje kontaktu z cudakami co na samoloty popatrują. Buehehehehe! Co on biedny wycierpiał korespondując ze mną lat ładnych parę! Mapek mi nasłał i w ogóle cierpliwością się wielką wykazał.

Dobra, wystarczy tego. Przeczytałem to co powyżej napisałem i z dumą stwierdzam, że jestem gorzej popaprany niż mi się wydawało.

Niemilec Świętokrzyski
Niemilec Świętokrzyski

Deviant Art
Awatar użytkownika
Rasog
Posty: 804
Rejestracja: 06 lutego 2007, 03:59
Lokalizacja: Dębica
Kontakt:

04 stycznia 2006, 12:49

Moje przygody z obserwacją nieba mogłyby posłużyc do napisania ciekawej książki pt "Przygody Pawła Spottera"
Zaczeło się to dawno dawno temu.

Na przełomie lat 80/90. widywałem wtedy nad Rzeszowszczyzną klucze maszyn wojskowych lecących jakby od Dibed w kierunku NE.
byłem nieziemsko ciekaw co to za maszyny i wogóle. Muiałem wtedy słąbiutką lornetke 10x50 rozpoznanie czy były to Su22 czy Mig21 a moze inne graniczyło z cudem.

Lotnictwem zajmuje się od...własnie sam chciałbym znać odpowiedź na to pytanie. O ile dobrze pamiętam to od zawsze.

Na początku obserwacji miałem poważne dylematy i całe mnóstwo hipotez gdzie co i kiedy lata.

Cała masa prasy fachowej pomagała mi zdobywac wiedze która przydaje sie do dzisiaj. W latach 90 na ich początku gdy zacząłem obserwować widziałem na H5/UH5 maszyny Aerofłotu, Lufthansy Air France, Sobel Air a na UH79 Malevu , Balcanu, Aerofłotu, Finnairu.

Ciekawośc byłą ogromna. Wszak od tego u każdego z nas zaczynał sie spotting. Kombinowąłem róznymi sposobami zeby dowiedzieć sie co nademną lata i gdzie.

Sytuacja zmieniła sie radykalnie kiedy w Skrzydlatej zamieściłem ogłoszenie o kontakcie z osobami mi pokrewnymi.

Czekałem na odzew. Od tamtej chwili znam Sebastiana , którego bardzo serdecznie pozdrawiam jeśli to czyta , teraz gdzieś z Niemiec, oraz Wam znanego Mickiewicza Forum Grim Jestera.

Wymienialiśmy się informacjami, danymi , malowaniami, doświadczeniem. To wszystko stało się dziedzictwem dorobkowym naszej spotterki.

Najcenniejsza rzeczą jaką można było sobie wymarzyć były mamy korytarzy lotniczych , rozkłady lotów oraz zestawienia dobowe FIR Wawa.

To były cięzkie czasy ale nasz upór , ciekawość i cierpliwosć pozwoliły nam zdobywać to wszystko, bardzo powoli.

Samoloty nie rozpracowywaliśmy tak ja dziś korzystając z netu w kilka minut.

Ważną rzeczą było zdobycie rozkładów toważystw lotniczych w formie broszur z przedstawicielstw lini lotniczych, czy nawet biur podróźy.

Mógłbym tutaj pisac o licznych wyjazdach do tych biur i stałych kontaktach.

Najbardziej cenie sobie życzliwosć załogi BA i Aerofłotu, od nich dostawalismy materiały regularnie. Patrzono na nas z podziwiem(serdeczne pozdrowienia dla Pani Tarasiewicz z BA)

Jeżeli mieliśmy rozpoznany jakiś samolot w ruch szły rozkłady , gdzie szukaliśmy dogodnych połączeń. Inna bajka to telegazeta telewizji niemieckich i arabskich. Tam tez mozna było znaleźć wiele informacji.

Dziś w dobie internetu aż sie wierzyć nie chce że miały miejsce czasy o których pisze te słowa.

Z roku na rok ruch lotniczy stawał się coraz większy i wiekszy.

maszyny coraz nowocześniejsze. Zdarzały się dni z ponad 30 Tu154 oraz Tu134 na niebie

Nie moglismy nadążyć z reorganizacjami korytarzy powietrznych FL-ów i przepisów.

Sprzęt też stawał się coraz lepszy.

Ciekawosć sprawiała że trzeba było obserwowac ruch na korytażach B7, R23, H2, B41,UH82, UR115 przy pomocy silnych lornetek i lunet.

Najpiekniejszymi widokami z tamtych czasów były B763 Air Canada na B41 oraz A340 Gulf Air , który w tamtym czasie był rarytaskiem.

Piekne maszyny synące po UH82 B747 Air China, JAL, Korean, Alitalia.

Około roku 2000 nastapiło otwarcie naszej przestrzeni powietrznej poprzez program Open Sky, wtedy zawitały nad Polske min Qantasy , Singapore , Malaysian. Powstał UL980
ale zabrali nam UR232
Ten czas to równiez gwałtowny rozwój internetu w Polsce , który przyczynił się do łatwiejszej pracy spotterów.

Wierzcie mi jednak że nigdy człowiek nie odczuwął takiej frajdy, gdy rozpracował jakiś samolot za pomocą rozkładu w formie broszurek.

Takie były pionierskie początki trójki zapalenców którym po dziś dzień ludzie pukają w czoło. Ale to juz inna historia.

pozdrawiam

Paweł Wójtowicz
Awatar użytkownika
Marta
Posty: 64
Rejestracja: 07 lutego 2007, 00:32
Lokalizacja: Natolin
Kontakt:

18 lipca 2006, 21:26

Witam,

Tym razem przedstawiam sie w pierwszym poscie na forum

Na Forum Lotnictwa uzywam tego samego nicka - nie chcialo mi sie silic na pomyslowosc
Interesuje sie na dobra sparwe wszystkim co ma zwiazek z samolotami. Zaluje, ze nie studiowalam jakiegos kierunku zwiazanego wlasnie z lotnictwem, ale jak mowia 'Brytoni': 'there is no use crying over spoilt milk'. Chociaz szkoda...

Kiedy mieszkalam na Starych Jelonkach, to czesto siadalismy sobie ze znajomymi na trawce albo na ganku i ogladalismy samoloty, ktore lecialy tak nisko, ze bez problemow rozpoznawalismy malowanie. Po przeprowadzce do 'odpicowanych' akademikow, sprawa sie skomplikowala, bo budynki zaslaniaja widocznosc .

Dopiero niedawno pomyslalam sobie, ze dobrze by bylo dowiedziec sie jakie drogi sa w mojej okolicy. Powoli zacvzynam je rozpoznawac, a jest przy tym sporo zabawy . Probowalam ustalic je 'na odleglosc' z Grzegorzem i mnie jeszcze bardziej wciagnelo...

Wyglada na to, ze prawie dokladnie nad budynkiem gdzie mieszkam przecinaja sie dwie : jednokierunkowa stosunkowo waska westbound (glownie niskie przeloty, czasem choc bardzo rzadko 'zmienia kierunek') i szeroka dwukierunkowa north/southbound. Wydaje mi sie, ze moze chodzic o UT711 i UL621, ale to by znaczylo, ze sa przesuniete <hmm>. Poza tym wspolrzedne sie troche nie zgadzaja... No coz, nikt nie mowil, ze bedzie latwo, ale jest przynajmniej fajnie. Niedlugo sie przeprowadzam, wiec zabawa zacznie sie od nowa . Poniewaz dopiero sie ucze RNAVSpottingu (tak, czlowiek sie uczy cale zycie ), to miewam jeszcze problemy z rozpoznawaniem maszyn (o drogach nie wspominajac) , ale mam nadzieje ze z czasem bedzie lepiej.

A tak w ogole to uwielbiam ogladac niebo poprzecinane smugami...

Choroba, znowu sie rozgadalam
Pozdr,

Marta Hanska
Obrazek
tom634
Posty: 106
Rejestracja: 06 lutego 2007, 04:52

19 lipca 2006, 08:04

Witam,

W bardzo dużym skrócie:

Mnie na początku nie interesowało skąd dokąd leci samolot, ani jakie to linie, tylko to co się działo w kokpicie, jak patrzyłem na samoloty No to sobie zanabyłem Flight Simulatora 2002, uczyłem się z szkółki Roda Machado, oczywiście po angielsku (słownik w łapę i do nauki, czego niektórym początkującym teraz w dobie internetu brakuje ). Oczywiście nadal mi słabo szło, ciągle mnie ciekawiło co do czego służy, kupiłem FS2004, przeszukałem internet, znalazłem sieci on-line, gdzie każdy uczy się od każdego. Latałem na MSN Gaming Zone, IVAO (200h), VATSIM (100h). Ale z czasem latanie zaczęło mnie nudzić. Bo ileż razy można latać PMDG 737NG EPKK-EPWA? Przypadkowo znalazłem stronę lotnictwo.fora.pl, tam się dowiedziałem co nieco o spottingu, o RNAV spottingu, zacząłem kupować skanery, anteny (które do dzisiaj nie działają, ale będą działać , cyfrówki i inne narzędzia do spottingu. I mam nową pasję, cały czas związaną z lotnictwem.
fryzyjka
Posty: 204
Rejestracja: 07 lutego 2007, 01:21
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

27 grudnia 2006, 12:19

Witam
Mam na imię Karolina. Moje odchyły na punkcie focenia samolotów zaczęły się jakiś rok temu. Rodzinka dziwnie na mnie patrzy od tamtej pory, szczególnie jak biegnę do okna z aparatem jak leci jakiś samolot. Spotterem nazwać się nie mogę bo w tym temacie jestem zielona jak trawa na wiosnę. A może z racji tego, że jestem dziewczyną to wszelkie nazwy i szczegóły techniczne są dla mnie jedną wielką zagadką. Dlatego liczę na Wasz dar tłumaczenia i Waszą wiedzę.
tom634 napisał:

Mnie na początku nie interesowało skąd dokąd leci samolot, ani jakie to linie,
tom634 ja miałam podobnie i dopiero niedawno dowiedziałam się, że takie rozpoznawanie co akurat leci po niebie jest dla zwykłego śmiertelnika możliwe

Wczoraj na stronce lotnictwo.fora.pl przypadkowo znalazłam mapkę vacc (tak się to pisze ?).
Jeszcze niewiele z tego czaję ale mam nadzieję dowiedzieć się tego od Was

Na razie fotografuję zwykłym aparatem, bez żadnych ulepszeń. Jeżeli akurat mi ręka nie zadrży to zdjęcia wychodzą nawet ostre. Może i czysta amatorszczyzna ale ile daje radości

Także wybaczcie jeżeli (przynajmniej na razie) nie będę się udzielać na forum, dopiero jestem na etapie zdobywania wiedzy w tym temacie.

p.s. I poprawiajcie mnie jak coś źle napiszę <
Obrazek
Pozdrawiam, Karolina.
PawelB
Posty: 681
Rejestracja: 06 lutego 2007, 03:58
Lokalizacja: Bełżyce

27 grudnia 2006, 20:28

Witam
Fryzyjka napisał:
Także wybaczcie jeżeli (przynajmniej na razie) nie będę się udzielać na forum, dopiero jestem na etapie zdobywania wiedzy w tym temacie.

Czemu ? Pytaj śmiało o samoloty, drogi lotnicze , godziny lotów ... ogólnie co Ciebie interesuje nt Lubelskiego nieba. Jeżeli masz możliwość odezwij się na gg 6626244

p.s Witamy na forum
Pozdrawiam Paweł
lornetka, notes, obserwacja - wspomnienia to jest to !
Awatar użytkownika
Kilerek
Posty: 385
Rejestracja: 07 lutego 2007, 00:47
Lokalizacja: Szalowa

27 grudnia 2006, 21:16

Witam,

Jeśli o mnie chodzi to moja historia bedzie bardzo krótka Otóż od małego spoglądałem w niebo jak widziałem jakieś smugi i bardzo mnie to ciakwaiło co to leci, po jakiej drodze itd... Niestety nie posiadałem żadnego sprzętu optycznego i moje obserwacje kończyły sie tylko na podziwianiu tego co sie dzieje na niebie gołym okiem. Wielokrotnie prosiłem rodziców o kupienie jakiejś lornetki bądź lunety, no ale rodzice zawsze powtarzali że to jest do niczego nie potrzebne. Tak więc nie miłałem na co liczyć że strony rodziców. Wkońcu postanowiłem sparwić sobie lornetke na własna ręke i tak oto zostałem posiadaczem Kronosa. Obserwacje bardzo mnie wciągneły i po kilku tygodniach postanowiłem kupić jakikolwiek aparat. Znakomicie sie udało że akurat brat sprzedawał swojego mini kompakcika i kupiłem go za kilka śmiesznych PLN Początki focenia były bardzo trudne bo nijak nie wychodziły fotki. Ale jak to sie mówi trening czyni mistrza i wkońcu wykonuje fotki takie jak widac aktualnie. To jest niestety max z tego co wyciągne z mojego sprzetu. Miałem zamiar kupic statyw do Kronosa, ale doszedłem do wniosku że lepiej jest zostawić sobie tą kase, dozbierać i obecnie zbieram cash na teleskop. W dalszej przyszłości planuje kupić Canona 350D i wtedy bedzie już lepiej. To tyle z mojej strony. Serdecznie pozdrawiam wszystkich zapalonych spotterów.

Pozdrawiam, Andrzej
________________
Strzelanie w samoloty --> BPC Kronos 20x60 + Medion MD 85034
UN133 UL984 UL986 UL999 UL619 UL623 PADKA-TEPNA LENOV-ARDAG oraz inne.

Moje JP.net
tom634
Posty: 106
Rejestracja: 06 lutego 2007, 04:52

29 grudnia 2006, 12:16

<b>fryzyjka napisał:</b>

Wczoraj na stronce lotnictwo.fora.pl przypadkowo znalazłam mapkę vacc (tak się to pisze ?).

Wybacz, że poprawię.
vACC- wirtualny Obszar- określenie używane na VATSIM, niepotrzebne na tym forum.

ACC- Obszar, popularnie Warszawa Radar.

Mapa górnych i dolnych dróg lotniczych RNAV- prawdopodobnie tą mapę widziałaś. Są tam zaznaczone drogi lotnicze.

Drogi ATS- drogi (o ile mnie pamięć nie myli) do FL190, praktycznie nieużywane, bo teraz w Polsce zostały chyba 3 takie drogi.

RNAV- Nawigacja Obszarowa

Jakby coś było niejasne, pytaj śmiało.
ODPOWIEDZ